Co nowe pokolenie myśli o social media – wyniki badań

Zdjęcie do artykułu: Co nowe pokolenie myśli o social media – wyniki badań

Spis treści

Jak badano nowe pokolenie użytkowników social media

Zanim zaczniemy wyciągać wnioski, warto zrozumieć, na czym opierają się dane. W ostatnich latach pojawiło się wiele badań dotyczących pokolenia Z i młodszych milenialsów, które analizują ich nawyki w mediach społecznościowych. Najczęściej łączą one ankiety online, wywiady pogłębione oraz analizę zachowań w aplikacjach. Dzięki temu nie opieramy się jedynie na deklaracjach, ale także na realnych wzorcach korzystania z social media. To ważne, bo młodzi często używają kilku platform równolegle i w zupełnie różnych celach.

W typowym badaniu uwzględnia się osoby w wieku 13–26 lat, bo to grupa, która dorastała już z internetem w kieszeni. Analizuje się czas spędzany w aplikacjach, częstotliwość logowania, typy treści, które angażują, oraz poziom zaufania do konkretnych platform. Co istotne, badacze coraz częściej pytają nie tylko o to, jak długo młodzi korzystają z social media, ale także jak się po tym czują. To przesunięcie akcentu z „ile” na „jak” jest kluczowe dla zrozumienia, co nowe pokolenie naprawdę myśli o mediach społecznościowych i czego od nich oczekuje w przyszłości.

Czy młodzi naprawdę kochają social media?

Obiegowa opinia mówi, że młodzi żyją w social mediach i nie wyobrażają sobie bez nich życia. Dane są jednak bardziej zniuansowane. Większość nastolatków i osób po dwudziestce przyznaje, że social media są ważną częścią ich codzienności, ale już niekoniecznie źródłem radości. W badaniach rośnie odsetek odpowiedzi typu „używam, bo muszę” lub „bo wszyscy tam są”. To znaczy, że media społecznościowe stają się infrastrukturą społeczną, a nie tylko rozrywką.

Wielu młodych deklaruje ambiwalentny stosunek: doceniają kontakt ze znajomymi, szybki dostęp do informacji i możliwość wyrażania siebie, ale równocześnie skarżą się na presję, porównywanie się i nadmiar treści. Często pada zdanie: „nie lubię sociali, ale boję się je odinstalować”. To dobrze oddaje napięcie między potrzebą bycia na bieżąco a potrzebą spokoju. W efekcie popularne stają się „detoksy cyfrowe” – krótkie okresy przerw od social media, czasem wspólnie umawiane w grupie znajomych.

Które platformy wygrywają wśród młodych

Wbrew pozorom nowe pokolenie nie spędza większości czasu na jednym portalu. Zamiast tego rozdziela różne zadania między kilka aplikacji. Jedne służą do szybkiej komunikacji, inne do pasywnego scrollowania, jeszcze inne do tworzenia treści. Młodzi użytkownicy są bardzo pragmatyczni: trzymają się tam, gdzie dostają wartość, a nie z przywiązania do marki. Jeśli platforma zaczyna ich nużyć lub frustrować, są w stanie w krótkim czasie przenieść się gdzie indziej, nie oglądając się za siebie.

Platforma Główny powód używania Postrzegane plusy Postrzegane minusy
Instagram Inspiracje, kontakt ze znajomymi Estetyka, Stories, Reels Presja wyglądu, reklamy
TikTok Rozrywka, szybkie treści Humor, algorytm „For You” Uzależniający feed, dezinformacja
Snapchat Codzienna komunikacja Prywatność, efemeryczne treści Trudniej odkrywać nowe treści
YouTube Nauka, dłuższe treści Wiedza, twórcy eksperci Reklamy, czasochłonność

W wielu badaniach szczególnie mocno widać wzrost znaczenia krótkich form wideo. TikTok i Reelsy stały się miejscem, gdzie młodzi „sprawdzają puls internetu”. Jednocześnie rośnie rola YouTube jako platformy edukacyjnej – młodzi uczą się tam języków, programowania, edycji wideo czy inwestowania. Ciekawy trend to spadek znaczenia klasycznych feedów opartych na tekście, kojarzonych z pokoleniem starszych milenialsów. Nowe pokolenie nie chce już tracić czasu na ogólne tablice; woli algorytmiczne podpowiedzi dopasowane do mikro-zainteresowań.

Social media a zdrowie psychiczne młodych

Wyniki badań są spójne: młodzi bardzo dobrze widzą związek między social mediami a swoim samopoczuciem. Coraz częściej potrafią wskazać konkretne mechanizmy, które im szkodzą: niekończące się porównywanie się z innymi, poranne scrollowanie zamiast śniadania, czy nocne przeglądanie komentarzy. Co ważne, świadomość nie zawsze przekłada się na zmianę zachowań. Wielu nastolatków przyznaje, że wie o negatywnym wpływie, ale „i tak nie potrafi się oderwać”. Dla specjalistów to sygnał, że samo uświadamianie to za mało.

Badani zwracają też uwagę na problem algorytmów, które „nakręcają” emocje. Treści skrajne, kontrowersyjne lub wzbudzające lęk często zyskują większe zasięgi, przez co wrażliwym użytkownikom łatwo wpaść w spiralę negatywnych bodźców. Z drugiej strony młodzi coraz częściej korzystają z kont edukacyjnych dotyczących zdrowia psychicznego. Popularne są profile psychologów, terapeutów i twórców, którzy normalizują sięganie po pomoc. To pokazuje, że social media mogą zarówno szkodzić, jak i wspierać – różnicę robi sposób korzystania i jakość obserwowanych treści.

Na co młodzi zwracają uwagę, mówiąc o „toksycznych” social mediach

W wypowiedziach badanych powtarzają się określenia „toksyczne”, „przytłaczające”, „męczące”. Najczęściej wiążą się one z trzema obszarami: wyglądem, sukcesem i stylem życia. Idealne ciała, spektakularne kariery w wieku 20 lat, egzotyczne podróże, luksusowe marki – to wszystko tworzy tło, na którym własne, zwyczajne życie wydaje się mało atrakcyjne. Młodzi podkreślają, że świadomie wiedzą, że to selekcja najlepszych momentów, ale emocjonalnie trudno im się od tego odciąć. Tu właśnie pojawia się potrzeba bardziej odpowiedzialnej komunikacji po stronie twórców i marek.

  • treści silnie filtrowane i retuszowane obniżają samoocenę
  • liczba polubień bywa traktowana jak miernik własnej wartości
  • hejt i mikroagresje w komentarzach zostawiają ślad na długo
  • FOMO (fear of missing out) utrudnia odłożenie telefonu

Jak młodzi próbują się chronić

Interesujące jest to, że nowe pokolenie nie czeka tylko na regulacje platform, ale próbuje samodzielnie zarządzać swoim dobrostanem cyfrowym. W wywiadach badawczych pojawiają się strategie takie jak wyciszanie wybranych słów kluczowych, odobserwowanie kont wywołujących presję, czy tworzenie osobnych prywatnych profili tylko dla bliskich znajomych. Popularne jest też ustawianie limitów czasu w aplikacjach oraz korzystanie z trybu „nie przeszkadzać” wieczorami. Młodzi uczą się, że higiena cyfrowa to coś, o co trzeba dbać tak samo jak o sen czy odżywianie.

  1. Usuwanie aplikacji z ekranu głównego telefonu.
  2. Scrollowanie tylko o wybranych porach dnia.
  3. Świadome dobieranie obserwowanych kont pod kątem wpływu na nastrój.
  4. Ustalanie „offline’owych” stref: przy posiłkach, przed snem, w czasie nauki.

Autentyczność, reklamy i twórcy – co młodzi kupują, a co odrzucają

Jeśli jest jedno słowo, które przewija się niemal w każdym badaniu w kontekście social media, to jest nim „autentyczność”. Młodzi użytkownicy są zmęczeni przesadnie idealnymi obrazami i mają wyjątkowo wyczulony radar na fałsz. Gdy widzą współpracę reklamową bez oznaczenia lub twórcę, który zmienia zdanie zgodnie z trendem, szybko tracą zaufanie. Z drugiej strony są skłonni długo wspierać tych, którzy konsekwentnie trzymają się swoich wartości, pokazują kulisy pracy i mówią szczerze o porażkach. Zaufanie stało się ważniejsze niż spektakularne zasięgi.

Młodzi nie są przeciwni reklamom jako takim – rozumieją, że twórcy muszą zarabiać. Problem pojawia się, gdy reklama jest nachalna, nieoznaczona lub ewidentnie niepasująca do profilu. W badaniach często powtarza się, że wolą krótszą, ale szczerą współpracę niż serię sztucznych lokowań. Co ciekawe, nowe pokolenie docenia, gdy marki wprost komunikują, dlaczego pokazują daną kampanię i jakie wartości chcą promować. Transparentność przestaje być dodatkiem; staje się warunkiem wejścia do rozmowy z młodą publicznością.

Jak młodzi rozpoznają „prawdziwych” twórców

Wzorce oceny autentyczności są zaskakująco spójne. Pozytywnie odbierani są twórcy, którzy pokazują swój proces, mówią o tym, że czasem im nie wychodzi, reagują na komentarze i nie kasują każdej krytycznej opinii. Liczy się też spójność na przestrzeni czasu: jeśli ktoś przez lata promuje określony styl życia, a nagle zmienia go o 180 stopni pod wpływem jednej kampanii, budzi podejrzenia. Młodzi nauczyli się też weryfikować informacje, sprawdzając, czy dany twórca podaje źródła, linki i konkretne dane, zwłaszcza w tematach zdrowotnych czy finansowych.

  • regularne Q&A i odpowiedzi na pytania społeczności
  • jasne oznaczanie materiałów sponsorowanych
  • przyznawanie się do błędów i korekta nieścisłości
  • konsekwentny przekaz zamiast skakania między skrajnymi opiniami

Media społecznościowe w edukacji i planowaniu kariery

Media społecznościowe przestały być tylko rozrywką – dla wielu młodych to także pierwszy kontakt z edukacją nieformalną i rynkiem pracy. Krótkie lekcje z matematyki, języków, montażu wideo czy projektowania graficznego zdobywają ogromne zasięgi. Co ważne, młodzi cenią sobie możliwość uczenia się „przy okazji”, w przerwach między innymi aktywnościami. Nawet jeśli pojedynczy filmik nie zastąpi pełnego kursu, może stać się impulsem do zgłębienia danego tematu lub wybrania kierunku studiów. Dla wielu social media są pierwszym miejscem, gdzie widzą realne przykłady pracy w danej branży.

Kolejny wyraźny trend to wykorzystywanie social media jako narzędzia budowania wizerunku zawodowego. Młodzi freelanserzy, graficy, programiści czy twórcy wideo pokazują swoje portfolio na Instagramie, TikToku czy LinkedIn. Niektórzy zaczynają jeszcze w szkole średniej, traktując profil jako nowoczesne CV. W badaniach pojawia się też wątek krytyczny: świadomość, że to, co dziś zostanie opublikowane, może w przyszłości przejrzeć potencjalny pracodawca. Dlatego młode pokolenie coraz uważniej zarządza prywatnością i rozdziela konta osobiste od zawodowych.

Jak social media pomagają (lub przeszkadzają) w nauce

Młodzi podkreślają, że social media świetnie sprawdzają się do szybkiego wyszukiwania prostych odpowiedzi: definicji, schematów, przykładów zadań. Często szukają tam też inspiracji do projektów szkolnych czy akademickich. Minusem jest jednak rozproszenie uwagi – krótka przerwa na TikToka potrafi zamienić się w godzinny ciąg filmów. W badaniach widać, że najbardziej zadowolone z efektów nauki są osoby, które korzystają z social media w sposób zaplanowany: zapisują wartościowe kanały, ustawiają przypomnienia i korzystają z nich jak z biblioteki, a nie jak z bezrefleksyjnego feedu.

Praktyczne wskazówki dla marek, szkół i rodziców

Wnioski z badań nad nowym pokoleniem użytkowników social media mogą być bardzo praktyczne. Dla marek oznaczają konieczność budowania relacji, a nie tylko kampanii wizerunkowych. Dla szkół – szansę włączenia mediów społecznościowych w nowoczesne metody nauczania, bez straszenia ani idealizowania. Dla rodziców – zaproszenie do rozmowy, zamiast konfliktu o każdą minutę spędzoną z telefonem. Wspólny mianownik jest jeden: młodzi oczekują partnerstwa i uznania ich perspektywy za równoprawną.

Rekomendacje dla marek i twórców

Marki, które chcą budować relacje z nowym pokoleniem, powinny myśleć o social mediach jak o długoterminowym dialogu. Z badań wynika, że lepiej działają serie treści edukacyjnych, kulisy firmy czy odpowiedzi na realne pytania niż jednorazowe konkursy i krzykliwe kampanie. Młodzi chętnie wchodzą w interakcje z markami, które mają wyraźną osobowość, jasno komunikują swoje wartości i są gotowe przyznać się do błędów. Warto też pamiętać, że krótkie wideo, ankiety czy quizy angażują znacznie mocniej niż statyczne grafiki bez kontekstu.

  • stawiaj na autentyczny język, ale unikaj sztucznego „udawania młodego”
  • pokazuj ludzi stojących za marką i proces powstawania produktów
  • twórz treści, które realnie rozwiązują problemy odbiorców
  • angażuj społeczność w decyzje: testy produktów, feedback do funkcji

Rekomendacje dla szkół i rodziców

Badania pokazują, że zakazy i straszenie social mediami rzadko działają na młodych. Dużo skuteczniejsze jest wspólne ustalanie zasad korzystania z telefonu, rozmowa o tym, co oglądają, i uczenie krytycznego myślenia. Szkoły mogą wykorzystać social media do zadań projektowych, analizowania kampanii, ćwiczeń z weryfikacji informacji. Rodzice z kolei zyskują więcej, interesując się ulubionymi twórcami dziecka, niż demonizując każdą aplikację. Nowe pokolenie docenia, gdy dorośli przyznają, że sami też walczą z przeciążeniem informacyjnym.

Dobrym punktem wyjścia jest wspólne stworzenie „domowych zasad ekranu”: godzin, kiedy telefony odkładamy, miejsc w domu wolnych od scrollowania, czy sposobu reagowania na hejt. Warto też zachęcać do tworzenia, a nie tylko konsumowania treści. Tworzenie własnych filmów, tekstów czy grafik rozwija kompetencje cyfrowe i pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy działania platform. Dzięki temu młodzi stają się bardziej świadomymi użytkownikami, a nie tylko odbiorcami dopasowanych algorytmicznie treści.

Podsumowanie: nowe pokolenie nie chce „więcej sociali”, tylko „lepsze sociale”

Obraz nowego pokolenia użytkowników social media wyłaniający się z badań jest znacznie bardziej złożony niż proste hasło „uzależnieni od telefonów”. Młodzi widzą zarówno plusy, jak i minusy mediów społecznościowych, coraz lepiej rozumieją ich wpływ na zdrowie psychiczne i aktywnie szukają sposobów, by korzystać z nich mądrzej. Oczekują autentyczności, przejrzystości i realnej wartości, a jednocześnie potrafią szybko odwrócić się od tych, którzy traktują ich jak biernych odbiorców. Dla marek, szkół i rodziców to jasny sygnał: przyszłość należy do tych, którzy usiądą z młodymi przy jednym stole i potraktują social media jako wspólne środowisko życia, wymagające odpowiedzialności po każdej ze stron.